Choroby umysłowe to najróżniejsze zaburzenia psychiczne mające wpływ na postrzeganie świata. Utrudniają one, lub całkowicie uniemożliwiają komunikację z otoczeniem, naruszają podstawy funkcjonowania społecznego. Ale nie chcę tu pisać o sprawach technicznych, o których bez problemu dowiecie się z wikipedii, czy innych źródeł wiedzy fachowej.
![]() |
| Źródło własne |
Obecne neuroleptyki są lekami całkowicie nie uzależniającymi i powodują coraz mniej efektów ubocznych. Leki najłatwiej podzielić potocznie na dwie grupy - takie które mają uspokoić, zwolnić, nawet uziemić i takie, które mają wybudzić z apatii i dać rozpędu do działania. Większość z neuroleptyków polega na teorii dopaminowej. Mówi ona o tym, że większość efektów wytwórczych (omamy, wizje) jest spowodowana nadmiernym przepływem dopaminy między synapsami neuronów. Potocznie mówiąc, leki przeciwpsychotyczne hamują nam nieco wyobraźnię. ;) Efektywne leczenie psychoz* istnieje dopiero od pół wieku, wcześniej stosowało się ziołolecznictwo, a później lobotomię, lub elektrowstrząsy, które swoją drogą, nadal są skutecznie stosowaną terapią.
Drugim najważniejszym sposobem leczenia jest psychoterapia, czyli szeroko zakrojone działania lekarzy, wpływające na chorego. Wielu ludzi pyta jak to jest, że raz lekarz stwierdzi chorobę, a innym razem nie. Po pierwsze, na diagnozę składają się niezwykle wnikliwe i skomplikowane analizy, więc orzeczenie o psychozie*, nie jest sprawą losowości i osobistego widzimisię lekarza. Po drugie, wszystko jest konsultowane z innymi specjalistami, rodziną, jak i samym pacjentem. Po trzecie, to rzeczywiście jest nieco sprawa ludzka, ale też całkowicie indywidualna, bo jak mówiłem - każdy człowiek jest inny. Sama terapia zawiera wiele punktów. Niektóre z nich to:
- psychoanaliza
- rozmowa z lekarzem
- terapia grupowa
- terapia przy pomocy rodziny i bliskich (+ wcześniejszy wywiad)
- terapia zajęciowa (moja ulubiona :D )
- nauka o chorobie
- comiesięczna kontrola

Czy to coś złego byc na lekach? pozdrawiam autora strony, mojego Przyjaciela:)
OdpowiedzUsuńTo może załatwił byś od razu jakieś te leki pobudzające dla ambitniejszych kolegów :>
OdpowiedzUsuńLicze na częste aktualizacje strony, podoba mi się koncept.
Ta jasne, radzę viagrę. ;D
UsuńJak czegoś Ci potrzeba, skontaktuj się z lekarzem. Psychotropki są na głowę, to że są nieuzależniające i mają mało efektów ubocznych, nie znaczy, że nie mogą zaszkodzić "postronnemu" ja np nie brałbym z taką chęcią insuliny, tylko dlatego, że może mnie pobudzić (i zabić w parę min, ale to drobiazg :]). Sprzężenie zwrotne. Jeśli chcesz fazy, radzę coś innego. Ja już za dużo się nasłuchałem o częstowaniu kolegów i późniejszych niespodziankach. ;)
Pozdrawiam i dzięki za miłe słówko!
Oczywiście, że nie. Tak jak w przypadku większości chorób, gdy nie podejmiemy się leczenia, nasze otoczenie może to niemiło odczuć. Z grypą możemy kogoś zarazić, z chorobą psychiczną możemy nieumyślnie zranić kogoś emocjonalnie, lub fizycznie. Leki pozwalają kontrolować stany psychotyczne i gasić psychozę i oczywiście nie mogą być nadużywane, zarówno przez lekarzy jak ich pacjentów. Ale nie wpadajmy w paranoję, psychiatrzy nie chcą nami sterować, tylko nam pomóc. Lekarz ma za zadanie wyleczyć to co jest chorobą i zostawić to co ją nie jest, niestety w kwestii psychiki trudno wyznaczyć granicę. Potrzebne jest zaufanie. Do leków również.
OdpowiedzUsuń