01 lutego, 2009

Hello world! (znów)

Ja żyję i mam się dobrze, jak zwykle, tylko zapędziłem się w kozi róg i nie chce mi się pisać dalszych części "Psychozy dla zielonych". Jakby co blog żyje, na zwolnionych obrotach, bo nie chce mi się robić, kiedy nie widzę zainteresowania.

Jakby ktoś chciał ze mną pogadać, to się czasem pojawiam na onetowym pokoju chatowym Wsparcie_w_depresji pod ksywą "Rorschach". A propo Rorschach'a (wymowa Roszrak ;) ) macie tu na osłodę tego pana, który stał się maskotką bloga :

4 komentarze:

  1. Mozesz cos jednak czasem napisac, zaintrygowales mnie pierwszymi wpisami, czekam na kolejne... wchodze tu od dluzszego czasu i czekam na wiesci od normalnego inaczej ;)
    pozdrawiam

    www.meuterlitz.blogspot.com

    Co prawda u mnie tez cienko, ale moze kiedys sie cos ruszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za odpowiedź i danie nieco motywacji, świadomości, że dla kogoś to piszę, a nie wyrzucam z siebie coś prosto w pustkę. :D

    I wybacz za znaczną zwłokę w moderacji postów. Chyba na razie obrazkowa weryfikacja będzie musiała wystarczyć, jako ochrona przed niechcianymi wiadomościami.

    Mogę wiedzieć jeszcze, jak spotkałeś się z moim blogiem? Bo nie chce mi się wierzyć w internetową przypadkowość, a od dłuższego czasu próbuję jakoś rozpropagować to co tu robię. ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Odwiedzam bloga:
    http://www.sturmmayer.blogspot.com/

    Kiedyś zauważyłem Twój komentarz bodajże. Zajrzałem i się zainteresowałem, chyba większość ludzi tak trafia na nowe blogi ;)

    Meuterlitz

    OdpowiedzUsuń
  4. wyobraznia ludzka nia ma granic i nad istota chorob psychicznych bedziemy cale zycie sie zastanawiac lecz musimy my jako ludzie rozgraniczac to co boskie a co chore.Pozdrawia irracjonalistka.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz, zachowaj anonimowość i nie wpisuj swojej ksywy, czy imienia.