13 grudnia, 2012

Niektóre schizofrenie mogą być powodowane wirusowym zapaleniem matki chorego w 3trymestrze ciąży

To wielki postęp w diagnozowaniu i być może kolejny mały krok naprzód ku zapobieganiu tej choroby!

Otóż badacze twierdzą, że wirusowe zapalenie opon mózgowych sprzyja wystąpieniu schizofrenii. Co więcej: udowodnione jest statystycznie, że częściej na paranoję zapadają osoby chore w 3 trymestrze swej ciąży, czyli jeszcze w brzuchu matki! :O :O :O



Nie chcę tu wiele spekulować, ale pokuszę się o odrobinę swojej wiedzy na temat.
  1. Jak jesteś już chory to nie łudź się na wiele, wirus i tak już spustoszył twoją głowę i nawet jak go wyleczysz, to tkanka nerwowa nie odrasta tak łatwo. Fakt jest coś tam udowodnione, że nowe synapsy mogą się tworzyć, ale to nie pewniak i jest to proces wielce powolny i trudny do wyuczenia. Tak, tak wyuczenia, bo organ nie używany zanika xD

    Więc jak jesteś chory - ćwicz dużo głowę. Krzyżówki, gry, sport, nauka języków, robienie nowych rzeczy i uczenie się ich. Takie tam, wiesz co robić :)

  2. Jak nie jesteś chory, to prawdopodobnie jesteś w 1 lub 2 trymestrze ciąży, lub rodziną osoby chorej. I tu też nie mam do końca złych wieści. Już tłumaczę: jeśli chcesz być rodzicem, a masz w rodzinie osobę chorą, jest spora szansa, że choroba wystąpi. Jeśli od tego chcesz się ustrzec, to na wszystkie świętości, nie pozwól byś jako matka w 3 trymestrze zachorowała!!! Nawet na przeziębienie, najlepiej na nic
    .
  3. Diagnostyka tego wirusa też będzie łatwiejsza. Pomyślcie - jesteś już zbadany wstępnie przez lekarza, to masz już o co się zaczepić, żeby zrobić test :) Więc cyk! Idziesz do pielęgniarki, ta pobiera próbkę, ta leci do laboratorium i już wiesz, czy możesz być chory, czy nie. Proste. :D
Niezmienione źródło obrazka: wikimedia commons

08 lutego, 2012

Niefajnie

Dzisiejsza, spotkana babinka bez grosza przy duszy zmotywowała mnie do napisania tego wpisu. Starałem się, ale w żaden sposób nie mogłem jej pomóc, poza paroma klepakami wygrzebanymi ze studenckiej kiesy.

Pierwszy niepozytywny wpis - piszę go z żalem i złością zarazem.

Chciałem wam ogłosić, że od 3miesięcy, mimo moich usilnych starań, dodatkowych "niezależnych" komisji lekarskich, a nawet groźbie skierowania sprawy do sądu, nasz ukochany ZUS nie chce pomagać mi w żaden sposób w leczeniu schizofrenii! Rzadko stwierdza się tak poważną chorobę u tak młodych ludzi - więc to pewniak. Mam nadzieję, że wszystkie te biurkowe dziunie są dumne, wiedząc, że puszczają potencjalnie niebezpiecznego dla siebie człowieka samemu sobie. Pogratulować!

Dlaczego? Powód podano bardzo wymijający, ale domyślam się o co chodziło - bo chcę wieść normalne życie i po to szkolę się na inżyniera, bo mam nadzieję w przyszłości pracować, a nie siedzieć na dupie i udawać warzywo, żeby za nic zbierać kasę do końca swych dni.
Wnioski ZUS'u: chcesz pracować, to nie bierz kasy.

Jaki wg. mnie powinien być wniosek ZUS'u: chcesz pracować i zarabiać więcej niż teraz byś mógł - super, jeszcze chwilę Cię wesprzemy w tej poważnej chorobie, a za 30lat oddasz nam więcej niż byś nam zabrał przez całe życie.

Cytując mojego psychiatrę prowadzącego: "ja im tego nie popuszczę". Przynajmniej on wie, jak pracować z ludźmi...